Tajlandia 2017 – Dzień 6 – Rekord pobity ! Czas wracać do domu 🇹🇭😋🍲🇵🇱

Ostatni dzień to pakowanie. Po śniadaniu jeszcze basen i obowiązkowy punkt każdorazowego pobytu w Bangkoku – próba bicia rekordu w miseczkach. Dla tych którzy śledzą nasze przygody nie ma nic nowego – miseczki muszą być 🙂 pakujemy się do takiego małego ni to busika, ni to tuk tuka, który kursuje co 30 minut spod hotelu do stacji BTS. Stamtąd dojeżdżamy do Victory Monument Station skąd już kilka kroków do miejsca bicia rekordu.


W dwóch słowach – musimy zjeść więcej niż 19 miseczek (nasz wynik z tamtego roku) z różnymi makaronikami, mięskiem i sosami. Nie są to duże porcje – więcej o tych specyficznych potrawach można przeczytać na naszym wpisie z 2016 – tutaj klik .



He, he – pewnie miseczki już policzyliście 🙂 Tak, rekord pobity – zjedzone 22 miseczki rożnych makaronów ! Jesteśmy naprawdę najedzeni 🙂 Toczymy sie z powrotem do BTS-u i jedziemy na chwile do MBK aby wymienić okładkę na iPada, która kupiliśmy dla Zuzi (sama sobie kupiła) przedwczoraj. Nie ma problemów z wymianą i już ma właściwą 🙂

Wracamy do hotelu, jest 17:00. Jeden z pokoi mamy do 18:00, drugi musieliśmy opuścić o 10:00. Mamy wiec gdzie wykapać się po całym dniu praktycznie i dokończyć pakowanie. O 19:00 przyjeżdża nasza taxa i kierunek lotnisko. Tak się powoli kończy nasza kolejna wyprawa 🙂 Szkoda bo temperatura w kraju podobno grubo poniżej zera i nie chce się wracać do zimy 🙂 My ciepłolubni jesteśmy 🙂

Na lotnisku bez problemów. Stanowiska Emirates są praktycznie ciągle otwarte. Oddajemy bagaże i zabieramy karty boardingowe na 4h przed planowanym odlotem. Teraz czekamy na nasz samolot w komfortowych warunkach. Udało sie wejść do saloniku emirates cała rodziną 🙂


Jutro oczywiście będzie wpis z przebiegu naszej powrotnej podróży do Warszawy i dalej samochodem do domu. A może, podobnie jak rok temu, zatrzymamy się na jeden dzień w Dubaju 🙂 Samoloty lubią sie spóźniać a do Warszawy z Dubaju lata tylko jeden dziennie 🙂

Facebooktwittergoogle_plus

rssyoutubeinstagrammail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.