🇫🇷 Francja i 🇮🇹 Włochy 2026 – Dzień 16 – Powrót do domu 🇦🇹🇵🇱🧆🚙☀️
Każda podróż kiedyś się kończy… Dziś nadszedł czas wracać do domu. Wiedeń przywitał nas pięknym, słonecznym porankiem, a pogoda od samego rana zapowiadała kolejny gorący dzień. Po spokojnym śniadaniu znaleźliśmy jeszcze chwilę, aby ochłodzić się w hotelowym basenie i nacieszyć ostatnimi wakacyjnymi momentami.



Punktualnie o 10:00 ruszyliśmy w drogę do Polski. Trasa była dobrze znana – przez Brno. Po przekroczeniu granicy z Czechami mijamy charakterystyczny zamek górujący nad Mikulovem, który zawsze jest dla nas znakiem, że jesteśmy już coraz bliżej domu.

Screenshot


Im bliżej Brna, tym ruch stawał się coraz większy. Tradycyjnie nie obyło się bez korków, bo przebudowy dróg w tej okolicy zdają się nie mieć końca. Dalej kierujemy się na północ nowym odcinkiem autostrady omijającym Ołomuniec. Trzeba przyznać, że podróż jest teraz zdecydowanie sprawniejsza i kilka cennych minut zostaje w kieszeni.

Gdy dojeżdżamy do granicy z Polską, termometr pokazuje zaledwie 22°C. Po dwóch tygodniach spędzonych w temperaturach przekraczających codziennie 30°C taki „chłód” wydaje się wręcz idealny. Ostatnie kilometry mijają już bez żadnych utrudnień i w sobotnie popołudnie szczęśliwie docieramy do domu.
Na miejscu czeka na nas cała rodzinka. Wspólne powitanie, mnóstwo opowieści i radość z bezpiecznego powrotu są najlepszym zakończeniem tej wspaniałej wyprawy. Za nami 4680 kilometrów pełnych przygód, pięknych widoków i niezapomnianych wspomnień. W ciągu kilkunastu dni odwiedziliśmy stary Strasburg, bajkowy Colmar, Lyon, pachnącą lawendą Prowansję, Kanion Verdon, Monako oraz włoską Riwierę i Jezioro Garda. Każde z tych miejsc miało swój wyjątkowy klimat i pokazało nam zupełnie inne oblicze Europy. Zachwycały nas zarówno wielkie miasta pełne historii, jak i niewielkie miasteczka, w których czas płynie zdecydowanie wolniej. Przez cały wyjazd towarzyszyła nam piękna pogoda, fantastyczne krajobrazy i mnóstwo lokalnych smaków. Nie zabrakło emocji podczas spaceru po torze Formuły 1 w Monako, zachwytu nad polami lawendy w Prowansji oraz relaksu nad Jeziorem Garda. Była to podróż pełna kontrastów – od górskich serpentyn, przez Lazurowe Wybrzeże, aż po spokojne włoskie kempingi. Każdy dzień przynosił nowe odkrycia i kolejne miejsca, które na długo pozostaną w naszej pamięci. Wracamy zmęczeni, ale przede wszystkim szczęśliwi i bogatsi o kolejne wspomnienia. Wszystkie odwiedzone miejsca z czystym sumieniem możemy polecić każdemu, kto marzy o pięknej, różnorodnej i niezapomnianej podróży po Francji i Włoszech.