⛩🇯🇵⛩ Japonia 2019 – Dzień 16 – Powrót przez Dubai 🇯🇵✈️🇸🇩✈️🇵🇱

Boarding na EK313 był ekspresowy. Samolot to B777 wersja 300ER, czyli standardowy dla Emirates. Jest 0:45 jak startujemy. Zaraz po zgaszeniu przez kapitana sygnalizacji “zapiąć pasy”, obsługa podaje posiłek i wszyscy idziemy spać. Lot trwa do Dubaju trwa nieco ponad 10h. Startujemy z Tokio w głębokiej nocy a ładujemy w Dubaju u brzasku słońca. Cała podróż wiec odbywała się w nocy co sprzyjało spaniu. Wszyscy rozkładają na maksa fotele, wygaszają ekrany monitorów i do spania. Ja przespałem 6h, dziewczyny trochę więcej. Na 2h przed lądowaniem obsługa serwuje jeszcze śniadanie po czym gładko lądujemy w Dubaju. Jeszcze kapitan informuje, że na zewnątrz jest +30C (o świcie !!!) i że do terminala nr 3 dowiozą nas autobusy. Parkujemy gdzieś na płycie postojowej ale na szczęście blisko terminala i nie jedziemy zbyt długo.

Nie mamy zbyt wiele czasu do naszego połączenia do Krakowa, tylko 1h30. Jest też kawałek do przejścia od miejsca do którego przywiózł nas autobus do bramki C36 z której polecimy FlyDubai do Krakowa. Ale to lotnisko znamy dość dobrze i szybko transportujemy się do tego miejsca. Po drodze kupujemy jeszcze jak zawsze daktyle w czekoladzie :-). Do samolotu B737 znowu autobusem, ale już znacznie dłużej bo stoi on w znacznej odległości od terminala. Ku naszemu zdziwieniu, jest tylko ok. 60% obłożenia w tym locie. Wiele miejsc jest wolnych. Po starcie przesiadamy się więc aby mieć więcej miejsca. System rozrywka pokładowej płatny i częściowo nie działa – staramy się jeszcze pospać. Zmęczenie jest spore choć organizm “broni się” bo wg cyklu dobowego z ostatnich 2 tygodni, ON czuje, że jest 16:00. Nic to, drzemiemy jeszcze godzinkę czy dwie.

Lądujemy gładko na lotnisku w podkrakowskich Balicach, planowo – po 6h lotu. Jeszcze tylko autobus do terminala, kontrola graniczna, odbiór bagaży i szybki transfer do domu. Tutaj już czeka na nas najbliższa rodzina i …. ziemniaczki, i schabowy, i mizeria, i kompocik – hahhaha – witamy w Polsce !!!!

To był kolejny nasz udany wyjazd. Bez właściwie żadnych problemów zrealizowaliśmy nasz plan w 100%. Co prawda miała być wycieczka do Kamakury w ostatnim dniu, ale w zamian pojechaliśmy do Jokohamy. Reszta zgodnie z planem. Już na gorąco widzimy, że Japonia to destynacja do której będziemy chcieć wrócić. Zgadzamy się z wieloma opiniami na forach mówiących, że kto raz pojechał do Japonii ten będzie tam chciał wracać. Chyba do tego kraju nie pasuje określenie, że “lubi się to miejsce albo nienawidzi” – myślimy, że Japonię da się tylko lubić albo nawet kochać. Kraj jest piękny, ludzie których spotykaliśmy bardzo uprzejmi i przyjaźni, kuchnia wspaniała, łatwość przemieszczania się z miejsca na miejsce rewelacyjna, bezpieczeństwo na piątkę. Takie są nasze wrażenia po dwóch tygodniach. Pewnie odczekamy, jakiś czas “aż kurz opadnie” po przeszłorocznej olimpiadzie i zawitamy znowu aby pobyć pare tygodni w tym urzekającym kraju. Dziękujemy za bycie z nami, polubienia i komentarze 😀👍😀. Teraz czas na powrót do codziennych obowiązków zawodowych, szkół i uczelni. Ale już za 5 miesięcy kolejny wyjazd. My już wiemy gdzie 😀. Co obstawiacie?

Facebooktwitter

rssyoutubeinstagrammail

7 komentarzy

  • eecchhh

    Dzięki za relacje na bieżąco. Jak zwykle przygotowanie wyprawy na najwyższym poziomie, bez miejsca na nudę. To w Was cenię. Jeśli chodzi o Japonię na podstawie Waszych relacji to odbieram ją jako kraj turystyczny, z wieloma interesującymi miejscami do zwiedzania. Oznacza to że Japonię można odwiedzić o każdej porze roku i zawsze będzie ten sam poziom interesujących atrakcji. W moim odbiorze zabrakło by mi czasu na słodkie lenistwo nad czegoś brzegiem, lub na fajnym basenie. No ale to Wasze wakacje i może takie właśnie miały być. Jeśli chodzi o następną podróż do obstawiam jakieś uwaga: CIEPŁE KRAJE :-D. Zgadłem? Tak czy owak do następnego!

    • Piotr

      Haha, ciepłe kraje 🙂 oczywiście w zimie tylko tam gdzie słoneczko i +30C. Będziemy w RPA. Rzeczywiście intensywnie było w Japonii ale tak planowaliśmy. Maksymalnie wykorzystać czas na eksplorowanie kraju. W Beppu chcieliśmy poleżeć pół dnia, dzień na plazy ale pogoda była słaba. W Japonii jest trochę inaczej z basenami w hotelach. Owszem są ale nie takie do pływania czy pluskania jak to w większości na hoteli na świecie. Tutaj występują one w formie onsenów czyli oddzielnych basenów dla kobiet i oddzielnych dla mężczyzn. Nie są do pływania ale do bycia w nich, siedzenia i odpoczywania. Woda jest dość gorąca 35 do 45C to standard. My mamy sauny, banie, spa w Japonii ekwiwalentem tychże są onseny.

  • Anonymus

    Filipiny

    Pozdro

  • Piotrze. Gratuluje wyjazdu. Fajnie bylo sledzic wasze poczynania w Japonii. Czekam na filmiki 🙂

    • Piotr

      Aaa , dziękujemy najstarszym stażem kibicom naszych podróży. A może tak Wy gdzieś pojedziecie teraz i zaczniecie pisać bo tam u Was na blogu cisza 🙂

  • Anonymus

    Znowu do RPA, a to chyba tym razem na wielkie polowanie….
    I uważajcie bo tam teraz korzenni tubylcy gonią i mor…. białych.

    Pozdrowienia i dzięki za relacje z Japonii i czekam na RPA i filmiki.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.