⛩🇯🇵⛩ Japonia 2019 – Dzień 13 – Świątynia Senso-ji i wyspa Odaiba

Dziś było intensywnie. O godzinie 9:30 meldujemy się już przed świątynią Senso-ji. Nie jest daleko od naszego hotelu, zaledwie 300-400m. To najstarsza, buddyjska świątynia w Tokio. Zbudowano ją w VII wieku. Jest chyba najczęściej odwiedzana świątynia w całej Japonii. Zaraz za główną bramą z wielkim czerwonym lampionem, zaczyna się długa na 200-300 metrów handlowa uliczka, gdzie można kupić przeróżne pamiątki oraz lokalne specjały kulinarne. Dochodzimy nią do następnej bramy a za nią już płac przed świątynia. Po lewej stronie znajduje się 5-piętrowa pagoda a dalej park z wieloma innymi świątyniami i budowlami świątynnym. Ta świątynia takim ułożeniem architektonicznym bardzo nam przypomina kompleks w Narze, który widzieliśmy kilka dni temu.

I tak schodzi nam do 11:00. Później odwiedzamy lokalne sklepy bo program ZAKUPY już działa. Zanosimy reklamówki do hotelu i meldujemy się na przystani dla statków wycieczkowych, którą mamy tuż za hotelem. Na dalszą cześć dnia mamy zaplanowaną wizytę na wyspie Odaiba, która jest sztuczna wyspą i leży jakieś 10km na południe. Możemy tam jechać metrem oczywiście, ale obudziłem się wcześniej i znalazłem informacje w internecie, że można popłynąć tam statkiem wycieczkowym. Bilety kupiłem online. Nasz statek nazywa się HIMIKO, podpływa pod pier na 10 minut przed planowym wypłynięciem o 13:25. Statek jest ciekawej konstrukcji. Jest niski bo musi przepłynąć pod niewysokimi mostami nad Sumidą i bardzo przeszklony aby umożliwić wycieczkowiczom oglądanie Tokio podczas rejsu. Nam przypomina Nautiliusa tylko kapitan nie jest Nemo 🙂 Rejs po Sumidzie na Odaibę trwa 50 minut.

Co na tej Odaibie chcemy zobaczyć? Mamy to do odwiedzenia ciekawe, takie multimedialne miejsce jaki jest TeamLab Bordless. Bilety kupione już miesiąc wcześniej online, bo podobno trudno na miejscu. Ma to być wizualna uczta dla naszych oczu i zmysłów. Musimy dojść tam kawałek z portu. Po drodze mijamy showroom Kawasaki – coś z robotami i sztuczną inteligencją, to wchodzimy. Do wyboru jest skanowanie twarzy i późniejsze malowanie portretu przez roboty oraz wirtualna przejażdżka po fabryce samochodów, gdzie roboty tej marki składają auta. Nie ma tu innych zwiedzających, ze więc bierzemy full option.

Idziemy powoli w kierunku TeamLab Bordless. Kolejki nie ma to wchodzimy “z marszu”. Rzeczywiście, bardzo ciekawy projekt. W wielu salach specjalne rzutniki lub gotowe już instalacje z lamp czy sznurów LED, tworzą …. sztukę (to chyba najtrafniejsze słowo). Jest naprawdę rewelacyjnie, pomimo sporej ilości odwiedzających i ogromnej kolejki do np. sali lamp na pietrze, gdzie czas oczekiwania do był ponad 60 minut. Super zabawa dla dzieci także. One tez maja dedykowane pod siebie instalacje.

Oczywiście, statyczne i nieme zdjęcia nie oddają ekspresji tych przekazów.naprawdę warto, choć ścisk jest.

Następny punk do odwiedzenia to Toyota Megashow, który jest dosłownie obok. Tak, ten znany koncert motoryzacyjny pokazuje auta z bieżącej oferty a także koncepty, które może wejdą do produkcji wkrótce. Do większości z nich można wsiadać i podziwiać od środka. Nie spotkałem ani jednego modelu który jest oferowany aktualnie w Polsce 🙂

Następnie nasze kroki kierujemy do kolejnego punktu Toyoty – Toyota Garage. Tu mamy powrót do historii – widzimy pierwsze modele z lat 60-tych, które nazywają się Toyopet, oraz inne konstrukcje od innych producentów, które zmieniały świat motoryzacyjny w swoich czasach. Bardzo fajna wystawa.

Robi się już późno i powoli kierujemy się na południe wyspy, gdzie chcemy zrobić jeszcze zdjęcia takiej małej repliki statui wolności (tej z NY) oraz podświetlonego wieczornymi światłami mostu Rainbow Bridge, którym komunikuje wyspę z innymi dzielnicami Tokio.

Wracamy metrem do hotelu. Mamy przy hotelu popularny sushi bar z jeżdżącymi talerzykami to zachodzimy. Talerzyków, które zostawiliśmy puste było 22 sztuki 🙂

Facebooktwitter

rssyoutubeinstagrammail

4 komentarze

  • Anonymus

    Tokyo Metropolitan Government, Tokyo Tower, Shibuya, Harajuku, Fushimi Inari, Nara, Himeja, Brama Torii, Senso-ji, Odaiba, Tokyo Cruise, Showroom Kawasaki, TeamLab Bordless, Rainbow Bridge to wasze brylanty z tej podróży i teraz jeszcze Fuji i Japonia zaliczona. Super podróż i plan, dzięki za relacje, było fajniutko.

    Sayonara i nara

  • eecchhh

    Widzę tam model Toyota Supra, stary i nowy, aktualnie w ofercie Toyota Motor Poland.
    Ten statek, Himiko co on tam miał w podłodze na środku? Jakieś szkło? Ogólnie to bardzo niewykorzystana powierzchnia tego stateczku wewnątrz. Pozdrawiam.

    • Piotr

      Tam było podświetlane szkło. Rzeczywiście pusto trochę było ale zgaduje, że można taką jednostkę wypożyczyć na prywatny rejs i wtedy aranżować przestrzeń indywidualnie. Dzień wcześniej, gdy staliśmy na moście wieczorem widzieliśmy zdrowa imprezę na jednym takim statku. Muza, migające światła i tance 🙂

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.