USA2018 – Dzień 10 – Key West 😀☀️🇺🇸⛱

Kilkugodzinne opóźnienie w publikacji jest. Piesze ten wpis dopiero rano. Wczoraj po powrocie z Key West zmęczenie było tak duże, że tylko ustaliliśmy plan działania na dzisiaj i do łóżek.

Byliśmy w Key West. To ostatnia wysepka tak wizualnie “pod Florydą”, gdzie można dojechać malownicza trasą. Trasa z Miami liczy jakieś 260km a jej atrakcyjność polega na tym, ze wiedzie dziesiątkami mostów łączących poszczególne małe wysepki, które w większości nazywają sie Key “coś tam”. Dzień zaczynamy dość w wcześnie i juz o 8mej opuszczamy hotel. Pierwsze to musimy ogarnąć śniadanie. Po drodze Asia znajduje dość ciekawą ofertę w Denny’s. Jadamy jajka i w drogę 🙂

Początków trasa wiedzie lądem i dopiero za jakieś 100km przejeżdżamy ogromnym mostem na Key Largo. Droga jeszcze szeroka, ruch płynny. Po 2h drogi organizujemy stopa na rozprostowanie kości, kilka fotek. Paweł startuje dronem do zdjeć powietrznych. Ja niestety zapomniałem zabrać iPada i nie polatam 🙁

Jedziemy dalej. Z szacunkowego czasu jazdy 3 godziny i 20 minut w sumie robi się ponad 5 godzin (wliczając 45 minut na śniadanie). To jest jednak daleko. Po drodze widzimy jakiego spustoszenia dokonał tu huragan Irma. Już sporo uprzątnięte ale powyrywane drzewa, uszkodzone domy, porozrzucane części jachtów i kampingów są w dalszym ciagu widoczne.

W Key West jest kilka miejsc do zwiedzania. Jest charakterystyczna stara zabudowa, dom E.Hemingwaya, port. Jest też obowiązkowe miejsce do uwiecznienia na fotografii – najbardziej na południe wysunięty punkt USA. Parkujemy gdzie kończy sie i zaczyna droga nr 1 i zwiedzamy.

Do domu Hemingwaya nie wchodzimy bo nie planowaliśmy a i tak tłok spory. Dochodzimy do znaku informującego, że jesteśmy w najniższym punkcie USA. Taki wyczyn trzeba uczcić w najbardziej na południe położonej kawiarnii 🙂

Teraz w drugą stronę – do portu. Tam planujemy lunch w jednej z restauracji. Ciężko znaleźć miejsce bo na wyspę zawitał jeden z wycieczkowiczów i kilka tysięcy turystów zeszło na ląd ( skąd my to znamy :-)).

Jest gorąco. Spędzamy w sumie na Key West 4 godziny i wracamy. Zaraz po 18-tej zapada zmrok. Na szczęście droga dość pusta i jedzie sie znacznie szybciej niż rano ale i tak podróż powrotna zabiera ponad 3 godziny. Szczęśliwie docieramy do naszego hotelu w Miami.

Facebooktwittergoogle_plus

rssyoutubeinstagrammail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.