USA 2018 – Dzień 11 – Forfiter czyli wizyta w Everglade 🚤🐊🇺🇸👍

Obejrzeliśmy film instruktażowy jak karmi się aligatory ( FILM ) i zaraz z rana wyruszyliśmy na zachód do Everglade Safari Park. Tutaj mamy w palnie przejażdżkę płaskodenną łodzią po mokradłach oraz pokaz z aligatorami. Jedziemy jakieś 45 minut.

Na łódce jest nas 16 osób. Sama konstrukcja jej jest ciekawa ponieważ ma napęd odrzutowy. Tzn, bez silnika rakietowego 🙂 ale ma ogromny wiatrak na rufie, który wytwarza spory przepływ powietrza i ruch do przodu. Na pewno nie jest łatwo tym stresować ale mamy dobrego kapitana.

Nasz rejs trwa ok. 40 minut. Prędkość myśle, że dochodzi do 35 km/h. Łódka ma płaskie dno i właściwie to sie ślizga po wodzie i zaroślach. Podziwiamy wodne ptaki i przyrodę. W końcu trafiamy także na aligatory 🙂

Po przejażdżce jest kilkunasto minutowy pokaz karmienia aligatorów. Na ogrodzonym wybiegu sa trzy spore bestie. Ich opiekun wchodzi do nich, karmi je i jednocześnie opowiada o ich zwyczajach i jakie są niebezpieczne. Na koniec pojawia sie babygator (mały aligatorek).

Wycieczka udana i po 90 minutach kierujemy sie w stronę centrum Miami. Chcemy jeszcze przed przejazdem do Orlando wstąpić na Miami Beach. My jeszcze wrócimy do Miami ale Kasia, Paweł i Karol z Orlando do NY lecą. Mijamy downtown, wycieczkowce cumujące przed wypłynięciem i dojeżdżamy na Ocean Dr. . Chodzimy trochę po plaży, jemy lunch i jedziemy ponad 300 km na północ do Orlando.

Droga do Orlando zabiera ponad 4h. Dojeżdżamy do hotelu i zaraz organizujemy sie na wyjście do restauracji na kolacje. Niedaleko mamy Hooters i właśnie na to miejsce padł dzisiejszy wybór.

Wracamy do hotelu i planujemy jutrzejszy dzień. Jeśli wszystko sie powiedzie to będzie petarda !!! 🙂 Sprawdźcie jutrzejszy wpis 🙂

Facebooktwittergoogle_plus

rssyoutubeinstagrammail

5 komentarzy

  • eecchhh

    Młodziak a juz klamra na pysku obowiązkowa. Natury nie oszukasz.

  • Anonim

    No! Wam grzeje, ale nam w nocy też przygrzało, minus siedemnaście stopni.
    A odnośnie petardy to zapewne start rakiety o 18,30 naszego czasu. Zazdroszczę Wam.

    • Piotr

      Jak juz wiecie petarda spaliła na panewce 🙁 a temperatury wam nie zazdrościmy 🙂 dziś było 82F

  • Waldi

    No! Wam grzeje, ale nam w nocy też przygrzało, minus siedemnaście stopni.
    A odnośnie petardy to zapewne start rakiety o 18,30 naszego czasu. Zazdroszczę Wam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.