Teneryfa 2016 – Dzień 8 – wracamy do domów :-(

Wszystko co dobre musi sie kiedyś skończyć. Szybko nam minął ten tydzień na Teneryfie i z bólem zbieramy się do powrotu do kraju i do szarej rzeczywistości. Tankujemy busika diselkiem po 0,69 EUR i oddajemy do Cicara. Tradycyjnie nikogo nie obchodzi czy coś sie “przerysowało” czy może ubiło. Ewentualne uszkodzenia i tak pokryje pełne ubezpieczenie bez wkładu własnego. Na lotnisku TFS jesteśmy dwie godziny przed planowanym odlotem. Checkin przebiega sprawnie, kontrola bezpieczeństwa rownież. Czekamy na nasz samolot, który z 20 minutowym opóźnieniem wyleciał rano z Krakowa.


Niestety nasz samolot nabiera opoźnienia na trasie z Krakowa na Teneryfę i spodziewany jest 30-40 minut pózniej. W końcu ląduje a my sprawnie , po płycie lotniska udajemy sie na pokład. Żal opuszczać wyspę, znowu swieci piękne słońce.

  
  
Lot przebiega spokojnie lecz sie dłuży. Lecimy też chyba odrobinę dłuższą trasa nad Paryżem i Frankfurtem. Ładujemy w Krakowie z 50 minutowym opóźnieniem.

  
To był kolejny udany wyjazd ! Wszyscy są zadowoleni z hotelu, pogody, wycieczek ktore odbyliśmy i atmosfery podczas wspólnego wypoczynku. Mamy nadzieję, że jeszcze na Teneryfę wrócimy !!!

Facebooktwitter

rssyoutubeinstagrammail

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.