Tajlandia 2016 – Dzień 1 – Lot do Dubaju i sylwester na lotnisku :-)

Na lotnisko w Warszawie dotarliśmy o czasie, szybki check-in i już dochodzimy do naszej bramki gdzie juz czeka podpięty pod rękawy B777-300 do Dubaju, a tu miła niespodzianka! Spotykamy Agnieszkę i Phila Herbertów wraz z córeczką Michaelą! Wracają po świętach do Londynu. Phila znam od 10 lat bo to szef STEGO UK. Z Agnieszką pobrali sie dwa lata temu a my mieliśmy przyjemność być na ich ślubie. Potem odwiedziliśmy ich w Londynie o czym możecie przeczytać we wcześniejszych wpisach z wycieczki do Londynu. Co za miłe i niespodziewane spotkanie !

OK, szybki boarding i już lecimy do Dubaju.


Lot mija szybko. Tradycyjnie Zuzia pozuje do zdjeć w kapelusiku Emirates, robi zdjęcia zachodzącego słońca i nagrywa swoje komentarze 🙂



O 21:40 lokalnego czasu lądujemy w Dubaju i od razu dowiadujemy sie, że pali sie jeden z większych hoteli w Dubaju, położony niedaleko Burj Khalifa, hotel Address (300m wysokości). Z informacji telewizyjnych wynika, ze nikt nie ucierpiał. To OK, hotel odbudują.

Udajemy sie do saloniku Emirates gdzie poczekamy do 02:30 kiedy zacznie sie boarding do naszego następnego lotu do Bangkoku. W komfortowych warunkach i zaopatrzeni w odpowiednie trunki czekamy na północ aby powitać Nowy Rok.

Różnica czasu to 3 godziny to jeszcze przed północą w Polsce a już kilka minut po w Dubaju składamy Wam najlepszy życzenia noworoczne.
Niech Nowy Rok idzie w parze z pomyślnością w każdym aspekcie życia. Niech Wam da spełnienie zawodowe, stabilność finansową, przede wszystkim zaś spokój ducha i miłość, która Was zawsze uskrzydli i doda sił w pokonywaniu życiowych przeszkód.
Niech jednak ich będzie na Waszej drodze jak najmniej!

OK, teraz jeszcze czas na odpoczynek i jazda dalej! Jutro o tej porze powinna być już relacja z dalszej części podróży i przybycia do Ao Nang na Krabi w Tajlandii. Zapraszamy do lektury i komentowania !!!

Facebooktwitter

rssyoutubeinstagrammail

5 komentarzy

  • Mirka

    Czyli od 1 stycznia plazujemy:-)- Wy z znanej nam Tajlandii a my na nieznanym Zanzibarze:-)

  • Tomasz

    Ale szampan bez alkoholowy oczywiscie 🙂

    • Anonim

      Oczywiście bo przecież w Dubaju nie można dostać alkoholu. Ale nie w salonce emirates;) ha, ha, ha, tu sa te najlepsze ze świata . Dla samego barku mozna tu spędzać noc sylwestrową

  • Anonymus

    Ale mieliscie latawcowy rok 2015…. Arabje, Afryki i Azje, no a teraz barek w Dubaju drenuja.
    Raz spedzalem sylwka w samolocie na wysokosci 36000 Stop, byl prawie pusty i zachodzilo tylko pytanie “czy pije z nami pilot?”.
    No i pilot pil bezalkoholowego szampka (tak mowil ale kto go tam wie)

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.