🇨🇾 Cypr 2025 – Dzień 5 – Powrót do Polski ✈️

Jak już pewnie zauważyliście w tytule, dzisiejszy dzień jest ostatnim na Cyprze i wracamy do Polski. Plany były na dłuższy pobyt tutaj, ale jak pisałem w pierwszym poście, wyjazd był organizowany spontanicznie i niestety nie było już powrotnych biletów do Polski na pierwszego czy drugiego stycznia. Nawet na dziś nie było już powrotów bezpośrednio do Krakowa i lecimy przez Warszawę.

Rano jeszcze idziemy na deptak w Larnace aby zaopatrzyć się w pamiątki i złapać ostatnie promyki cypryjskiego słońca. Opuszczamy hotel o 12:00 ale nie jedziemy jeszcze na lotnisko lecz na niedaleka plaże Mackenzie. To popularne miejsce wypoczynkowe położone bezpośrednio przy lotnisku. Mamy do odlotu jeszcze 4h to sobie tam poczilujemy, zjemy lunch i poobserwujemy startujące samoloty. Pogoda jest, jak i podczas całego pobytu, piękna. Świeci słońce i mamy dziś 18C. Plaża pusta, plażowe restauracje tej porze też.

Mamy też dziś okazję do wzniesieniu toastu urodzinowego dla Krystyny – Sto lat 🥳 🥂

Pożegnalne zdjęcie z Larnaki i jazda na lotnisko.

Chwilę czekamy na przedstawiciela wypożyczalni, który odbiera od nas Nissana Serenę, który dzielnie nam służył przez ostatnie dni. Mimo, że zarejestrowany jest na 8 osób to jak na standardy europejskie był trochę wąski. Ale w sumie nie pokonywaliśmy nim setek kilometrów a na wąskie uliczki Larnaki to ta jego szerokość była nawet na wagę złota. Ponadto jest dosyć pakowny z tyłu – mieścił nasze 8 walizek plus plecaki.

Później to już normalne procedury lotniskowe i praktycznie planowo startujemy rejsem LO172 do Warszawy. Samolot jest pełniutki.

Jak poinformował podczas lotu kapitan, lecimy pod silny wiatr i planowany przylot do Warszawy będzie z kilkunastominutowym opóźnieniem. Tak też się stało lądujemy 15 minut później niż planowo co nie jest bez znaczenia, gdyż na następny lot do Krakowa mieliśmy planowo tylko godzinę czasu. Teraz to już 45 minut a faktycznie jak wysiedliśmy z samolotu to zostało 35 minut. Przylatujemy spoza strefy Schengen to jeszcze czeka nas odprawa paszportowa i kolejna kontrola bezpieczeństwa. To też trochę czasu nam zajmie. Niemniej jednak, obie procedury przebiegły szybko i sprawnie i na 10 minut przed planowanym odlotem do Krakowa meldujemy się na pokładzie lotowskiego embraiera. Czekamy jeszcze kilka minut na innych pasażerów tranzytowych, startujemy i po 30 minutach lotu szczęśliwie lądujemy w podkrakowskich Balicach. Jest -1C ale odczucie zimna spowodowane wilgotnością powietrza i wiatrem jest znacznie wyższe. Zabieramy nasze samochody z parkingów i szczęśliwie docieramy do domów. Kolejny wspólny wyjazd możemy zaliczyć do udanych a sam Cypr zrobił na nas bardzo pozytywne wrażenie i na pewno będziemy chcieli tu wrócić jeszcze.

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.